Czy zaawansowany wiek ojca może być przyczyną poronień?

Autor: Grzegorz Jakiel

Przez wiele lat w medycynie reprodukcyjnej dominowało przekonanie, że jeśli mówimy o ryzyku poronienia, kluczowe znaczenie ma przede wszystkim wiek kobiety. To oczywiście prawda — starzenie komórki jajowej pozostaje jednym z najważniejszych czynników wpływających na utratę ciąży. Coraz więcej danych pokazuje jednak, że również wiek ojca może mieć istotne znaczenie.

 

Leczenie poronieńNajczęstsze problemy zdrowotne mężczyzn

Czy starszy mężczyzna zwiększa ryzyko poronienia? Odpowiedź brzmi: tak — choć wpływ ten jest zwykle mniej spektakularny i znacznie trudniejszy do uchwycenia.

Badania epidemiologiczne wskazują, że po 40.–45. roku życia ryzyko poronienia stopniowo wzrasta, nawet po uwzględnieniu wieku partnerki. Szczególnie interesujące są wyniki dużej metaanalizy opublikowanej w Human Reproduction Update, która wykazała, że zaawansowany wiek ojca wiąże się z istotnym wzrostem ryzyka samoistnego poronienia. Co ważne, zależność ta utrzymywała się nawet po uwzględnieniu wieku matki, co sugeruje, że wpływ wieku mężczyzny jest niezależnym czynnikiem ryzyka, a nie jedynie odbiciem starszego wieku partnerki.

 

Dlaczego starszy wiek ojca może zwiększać ryzyko poronienia?

Problem rzadko leży wyłącznie w klasycznych parametrach nasienia, takich jak liczba plemników czy ich ruchliwość. Znacznie ważniejsze mogą być zaburzenia „ukryte”, niewidoczne w rutynowym seminogramie.

Najważniejszym z nich jest fragmentacja DNA plemników (SDF). Wraz z wiekiem narasta stres oksydacyjny, pogarsza się jakość mechanizmów naprawy DNA i rośnie liczba uszkodzeń materiału genetycznego. Szacuje się, że fragmentacja DNA plemników może zwiększać się średnio o około 3% rocznie.

To ma ogromne znaczenie biologiczne. Plemnik z uszkodzonym DNA może doprowadzić do zapłodnienia i początkowo rozwój zarodka może wyglądać prawidłowo. Problem pojawia się później — podczas intensywnych podziałów komórkowych po implantacji, gdy ujawniają się uszkodzenia materiału genetycznego.

W praktyce oznacza to większe ryzyko zatrzymania rozwoju zarodka, niepowodzenia implantacji lub wczesnego poronienia.

Drugim mechanizmem są mutacje de novo — nowe zmiany genetyczne pojawiające się w plemnikach wraz z wiekiem. Komórki prekursorowe plemników dzielą się przez całe życie mężczyzny. Im więcej podziałów, tym większe ryzyko błędów kopiowania DNA i kumulacji mutacji.

Dlatego poronienie nie zawsze powinno być analizowane wyłącznie z perspektywy kobiety. Coraz wyraźniej widzimy, że płodność i powodzenie ciąży są wspólną biologiczną odpowiedzialnością obojga partnerów.

W medycynie reprodukcyjnej trzeba dziś patrzeć szerzej: nie tylko na wiek matki, ale również na jakość biologiczną plemnika, która z upływem lat również ulega zmianie.

Przez lata mówiliśmy pacjentom głównie o biologicznym zegarze kobiety. Dziś wiemy, że mężczyźni również mają swój zegar reprodukcyjny. Tyka ciszej, wolniej i mniej dramatycznie — ale z biologicznego punktu widzenia również nie pozostaje bez znaczenia.

Grzegorz Jakiel